PEWNOŚĆ

Na początku notowała niezwykłe uzdrowienia, które dokonały się za jej pośrednictwem. Potem spaliła to wszystko, bo – jak powiada – to nie jej zasługa. „Prawdziwa wiedza nie jest zapisana. Ona jest nam dana,” oświadcza znachorka. „Nie tracę już energii na to, żebym została zrozumiana. Mówię, a wiem, że słowa jak klucz otwierają drzwi w duszy człowieka. Czasami jedno słowo wystarczy”.
Nabrała pewności dopiero wtedy, kiedy przyszła do niej pewna kobieta, która od urodzenia funkcjonowała bez jednej nerki. „Jedna nerka się nie rozwinęła, a drugą miała chorą. Ona też miała sen – tak jak ja wcześniej. Znalazła moje zdjęcie w gazecie i przyszła do mnie,” wspomina owo spotkanie. Pomyślałam: ‘Coż ja tu mogę zrobić, Boże?’ W duszy usłyszałam odpowiedź: ‘Ja zrobię… Ty tylko rób, co do ciebie należy’.” Po półtora miesiąca kobieta przyszła o własnych siłach do kliniki, w której się wcześniej latami leczyła. Lekarze patrzyli na nią jak na widmo. Badania wykazały nowy organ o rozmiarach 3,5-6,5 cm, w miejscu brakującej nerki. „Przysłała mi wówczas telegram: ‘Możemy sobie pogratulować!’. To przekonało mnie ostatecznie, że działa przeze mnie uzdrawiająca siła,” przyznaje Milajewa.